Dziki Wschód
Na kazachskim stepie ludzie nie umierają, nie starzeją się, mogą żyć chociażby i tysiąc lat.. twierdzą bohaterowie „Dzikiego pola”, a rzeczywistość zdaje się potwierdzać te fantastyczne słowa. Wystarczy żyć zgodnie z naturą, jej prawami, uważnie przypatrywać się przyrodzie, żeby wykraść jej zagadkę nieśmiertelności. Bo na stepie nic się nie zmienia, trudno powiedzieć, który jest rok, cywilizacja zagląda tam rzadko, ludzie żyją rytmem podyktowanym przez otaczające ich stepy, naukę czerpią również od nich.
Na pustkowiu wśród stepów mieszka młody lekarz, z racji swego zawodu obcujący często ze sprawami ostatecznymi – życiem i śmiercią. To do niego przywożeni są umierający z nadzieją, że im pomoże, uratuje. A on – ratuje, czy to przywracając przepitego mężczyznę do życia rozgrzanym do białości metalowym prętem, czy to robiąc operację na prowizorycznym, kamiennym stole, za narzędzia chirurgiczne mając tylko swoje ręce. Czasem to on się czegoś nauczy od zamieszkujących step ludzi – jak wtedy, gdy trafiony przez piorun mężczyzna, zakopany po szyję w ziemi i według lekarza – martwy – dochodzi do siebie.
Wiedza medyczna wyniesiona przez lekarza zapewne ze szkoły medycznej splata się z praktykami ludowymi oraz pomysłowością bohatera. Brakuje mu bowiem lekarstw, narzędzi, materiałów opatrunkowych. Radzi sobie jak może, pogodzony z rzeczywistością, staje się powoli jej częścią, dopasowując się do powolnego rytmu życia na stepach, ich surowości.
Film ten dotyka zatem kwestii metafizycznych, egzystencjalnych. Akcja raz jest nieśpieszna, ujęcia są długie, filmowane z daleka, obejmujące dużą przestrzeń, innym razem – gdy chodzi o śmierć i życie – akcja przyspiesza, a ujęcia są bliskie, kamera koncentruje się na poszczególnych bohaterach. Przestrzeń stepu jest pusta, rdzawa, surowa i na swój sposób piękna, co ujawniają doskonałe zdjęcia.
Obejrzano na festiwalu 5. Sputnik nad Polską 2011 pod patronatem Filmaster.pl.

Zaloguj się aby skomentować lub połącz przez Dołącz przez Facebook